Wakacyjnie

1 września 2010

Sezon wakacyjny już prawie za nami. Jak co roku wrzesień to czas szkoleń i poszerzania wiedzy przed nadchodzącym sezonem. Ale chociaż mamy coraz więcej pracy, to zawsze znajdzie się chwila, aby obejrzeć zdjęcia osób, które właśnie zakończyły swoje wojaże po świecie.

Mnie tym razem udało się wybrać na trekking po szwedzkiej Laponii. 107 kilometrów z 15 kilogramowym plecakiem, budziło z początku pewne obawy. Do tego dochodziło jeszcze 7 dni bez prądu i zasięgu w telefonie.  Jednak wspaniałe widoki i stada pasących się reniferów rekompensowały wszystko. Nawet to, że drew na opał trzeba było narąbać, a wody do mycia nanieść ze strumienia.

Okazją by podzielić się z innymi swoimi wspomnieniami jest też konkurs fotograficzny. Każdy z nas może wybrać swoje najciekawsze zdjęcia i przesłać do połowy września. Najlepsi nie tylko otrzymają nagrody, ale ich prace będą również ozdobą naszych firmowych kalendarzy i materiałów.

Karolina

Taras

29 lipca 2010

No nie mogłam się powstrzymać od podzielenia się z Wami nowinką z PwC ;-) 

W naszym warszawskim biurze, na ostatnim piętrze w jednej z części naszego budynku znajduje się taras. Od kiedy pamiętam, w okresie letnim na tarasie zawsze stało kilka metalowych krzeseł i stolików, z których można było skorzystać w czasie lunchu czy przerwy między spotkaniami. Ilość 2-3 osób na tarasie była ilością standardową i normalną, bo i aranżacja była standardowa i normalna. Ale to się zmieniło wraz z informacją na wspomnianym już kiedyś Express Yourself:

„W związku z nadejściem lata, z przyjemnością informujemy o udostępnieniu dla wszystkich pracowników Firmy przestrzeni tarasowej na 9 piętrze. Wśród kwiatowych aranżacji możecie skorzystać z wygodnych ławek, a na dwóch krańcach tarasu znajdziecie wydzielone miejsca do wypoczynku, wyposażone w krzesła i stoły.  W środkowej części tarasu zostało przygotowane miejsce z myślą o osobach palących.”

I rzeczywiście. Widok piękny, zachęcający. W czasie lunchu tłumnie, przy porannej kawce także wielokrotność wspomnianych wyżej 2-3 osób; ot nawet całe zespoły projektowe. Napisałam “przy kawce”, bo ułatwiając życie tym, którzy przy filiżance tego czarnego napoju chcą odetchnąć od pracy, po drodze na taras ustawiono duży ekspres.

Czekamy na więcej… może jakieś croissanty? ;-)

 

Kasia

Poland wins CEE Football Tournament!

22 lipca 2010

Taka informacja zbombardowała w tym tygodniu nasz firmowy Intranet. W weekend, 17 lipca na warszawskie Bemowo zjechała się cała piłkarska śmietanka z PwC – w sumie ponad 600 osób z regionu CEE, a także innych krajów takich jak Niemcy, Grecja, Cypr czy Szwajcaria. W czasie organizowanego w tym roku w Polsce CEE PwC Football Tournament, w 36 stopniowym upale, 36 drużyn (dzisiejszy post sponsoruje liczba 36 ;-) ) stoczyło bitwę o puchar PwC.

Polska męska drużyna zwyciężyła w finale z Estonią (2:1), wygrywając w ten sposób mistrzostwa. I co ważniejsze - nie po raz pierwszy. Trofeum od kilku lat znajduje się w rękach naszych zawodników ;-) Wśród kobiet najlepsze okazały się Węgierki. Mistrzostwa mistrzowskie - integracyjnie, międzynarodowo i zespołowo. Gratka dla gażdego fana piłki nożnej - i tego na boisku i tego na trybunach.

A tak na marginesie Hiszpania Hiszpanią, a Polacy i tak mają mistrzostwo ;-)

Michał

Post w zasadzie bez tytułu, choć o zmianach w zespole postępowań podatkowych i o rekrutacji

19 lipca 2010

Witam,

Long time, no see – chciałoby się rzec.

Wszystkich fanów mojej twórczości niniejszym przepraszam i obiecuję poprawę. Ostatnia prosta szczęśliwie zakończonego roku finansowego 2010, upłynęła pod znakiem sporego wysiłku (busy season, of course). Organy podatkowe i sądy administracyjne przejawiały znaczną aktywność, nie próżnowały i zachowując szczególną staranność dostarczały pracy, której momentami było aż nadmiar.

Dodatkowo, jeśli na ten natłok wrażeń litygacyjnych nałożyć jeszcze moje zmagania z uczelnią (neverending story również na ostatniej prostej) oraz zagraniczne wyjazdy sportowe (o, tak!), to okazywało się, że na kolejny grafomański wybryk nie starczało mi już przysłowiowej „pary”. Jednak ponieważ przełomom lat – nieważne czy kalendarzowych, czy finansowych – towarzyszą zwykle mocne postanowienia poprawy, również i ja postanowiłem sobie kilka rzeczy, w tym regularnie się tu pojawiać.W związku z powrotem po dłuższej nieobecności muszę wprowadzić Was w tzw. „temat”.

W poście z 11 sierpnia 2009 r. pisałem o tym, że wtedy byłem najnowszym nabytkiem zespołu ds. postępowań podatkowych. Otóż – uwaga, uwaga – ten status jest już nieaktualny! Nasz Dyrektor i Menedżerowie zgodnie stwierdzili, że zespół wymagał wzmocnień. Jak powiedzieli, tak też się stało i już wiosną nasz Zespół rozrósł się (o dwie osoby) i wyładniał (dołączyły do nas przedstawicielki płci pięknej).

Swoją drogą warto w tym miejscu dodać, że do pracy w zespołach merytorycznych prowadzą trzy ścieżki. Pierwsza – klasyczną drogą przez testy i Assessment Centre (szczegóły w informacjach o bloggerach po prawej), druga przez konkursy PwC (np. Experience PwC czy Grasz o staż), a trzecia – przez zdobycie praktyki przy tzw. zespołach wspomagających.

Szczególnie ciekawa i godna polecenia jest ta trzecia możliwość ;-). Oto dlaczego.

Jak już wspomniałem, obok merytorycznych zespołów w dziale prawno-podatkowym (np. VAT, postępowania podatkowe, ceny transferowe, sektor farmaceutyczny czy energetyczny) mamy też zespoły wspomagające – Zespół Zarządzania Ryzykiem i Zespół Zarządzania Wiedzą. Pierwsi dbają o to, żebyśmy nie wpadli w jakieś tarapaty (ale nie chcę Was tym teraz zanudzać), natomiast ci drudzy zapewniają nam stały dopływ nowinek podatkowych, abyśmy cały czas byli na bieżąco m.in. ze zmianami w prawie i z orzecznictwem. Warto dodać, że KaeMowcy (KM – Knowledge Management) aktywnie udzielają się medialnie, więc jest to z pewnością gratka dla osób z zacięciem dziennikarskim. Z własnego doświadczenia wiem, że w Zarządzaniu Wiedzą panuje znakomita atmosfera.

Wartość tych team’ów jest nie do przecenienia. Pracują dla wszystkich w dziale, poznają ludzi, ludzie poznają ich, a po rocznej praktyce są świetnie przygotowani i gotowi do rozpoczęcia pracy merytorycznej. Zazwyczaj dzieje się tak, że dołączają do zespołu merytorycznego, który najbardziej im odpowiada.

Nasz zespół skorzystał ostatnio z dwóch z powyższych możliwości pozyskania przyszłych talentów litygacji. Dziewczęta spisują się znakomicie, a ja nie jestem już najmłodszy stażem w Zespole! Oznacza to jednocześnie, że zmianie uległa moja rola w team’ie. Mam teraz okazję przekazywać dziewczętom część mojego doświadczenia i wiedzy zdobytych w minionym roku. Jest to chyba jeden z najmilszych obowiązków, jakie miałem okazję wypełniać.

Następnym odcinku: Zmian ciąg dalszy, czyli nowe, nietypowe elementy dekoracyjne na ścianie w biurze warszawskim.

Pozdrawiam ozięble, ponieważ na zewnątrz chyba z 40 stopni.

Łukasz

Powrót…

8 lipca 2010

Jesteśmy już w kraju od ponad tygodnia. Polska przywitała nas piękną pogodą, która rodakom zmęczonym zimą, pluchą, tragediami i powodzią wydaje się cudownym prezentem. Tylko że teraz ten prezent oglądam przez biurową szybę… 

W pracy na razie nieźle. Wszyscy się na mnie patrzą, uśmiechają do mnie i mówią, że wyglądam inaczej, młodziej, szczuplej, opaleniej. Ja pokazuję zdjęcia, opowiadam jak było itp. W ten sposób to mogę jeszcze długo pociągnąć:) 

Co do naszego kraju, to kawałek świata tu mamy może nie najładniejszy (zwłaszcza na Mazowszu), ale nie ma co narzekać bo na razie jest skąpany w słońcu. Tylko te ludzie smutne czegoś… Krzywo się patrzą na siebie, warczą, mijając się bacznie obserwują obuwie i chodnik. Ciagle niezadowoleni, sfrustrowani, nerwowi, z zawziętym grymasem na twarzy, zagonieni w walce o centymetr przestrzeni do parkowania albo oszczędzenie 10 sekund w korku. Nie jest to może odkrywcze, ale straaasznie się rzuca w oczy. 

Nie rozumiem. 

I polecam takie wyjazdy, żeby wrócić i takich rzeczy nie móc zrozumieć.

Marcin  

Katowice nowym Mistrzem Polski w piłce halowej!!!

5 lipca 2010

Drużyna Katowic wygrała Turniej PwC Polska w piłce nożnej halowej!!! Impreza została zorganizowana 26 czerwca 2010 w Ośrodku Sportowym „Szopienice” w Katowicach, udział wzięły drużyny z biur PwC: Katowic, Krakowa, Poznania, Warszawy.

Poziom rozgrywek był naprawdę wysoki, do końca ważyły się losy tytułu. Sportowo w tym roku bezkonkurencyjna była ekipa z Katowic, która wygrała wszystkie mecze – nie pozostawiając tym samym wątpliwości, która z drużyn najlepiej przygotowała się do sezonu.

Warszawska drużyna, od wielu lat bezkonkurencyjny zwycięzca na krajowym podwórku, musiała przełknąć gorzką pigułkę – porażka była pierwszą w historii ich udziałów. Na szczególne wyróżnienie zasługują drużyny z Krakowa oraz Poznania. Kraków pokazał, iż ma silny, wyrównany zespół, grający ciekawy, kombinacyjny futbol. W efekcie mecze z drużynami Katowic i Warszawy były bardzo wyrównane i zacięte, zaś porażki minimalne. Z kolei dla drużyny poznańskiej, wspartej kilkoma alumnami, Turniej był okazją do mobilizacji sportowej. Pomimo mniej licznej kadry Poznań w żadnym ze spotkań łatwo „skóry nie sprzedał”.

Zwycięstwo w Turnieju krajowym stanowi przepustkę dla drużyny Katowic do udziału w Mistrzostwach PwC CEE, które zostaną rozegrane już w lipcu w Warszawie.

 

Po turnieju – zgodnie z tradycją – integrowaliśmy się w dobrym towarzystwie! :)

Bart

Gry i gierki

30 czerwca 2010

Puerto Rico, Agricola, Pandemic, Osadnicy z Catanu… Jeśli te nazwy nie są Ci obce, to znaczy, że dobrze orientujesz się w najnowszych trendach dotyczących gier planszowych. Bo jak się okazuje nieśmiertelny Chinczyk ma już swoich godnych następców. Tak, też nie wiedziałem. Ale miałem okazję się dowiedzieć. Tak jak reszta PwC. I nawet dotknąć i zagrać miała okazję…

Jakiś czas temu, z inicjatywy jednego z naszych pracowników w powstał twór o nazwie “PwC Boardgame Evening”. Jest to ni mniej ni więcej cykl wieczornych, zupełnie nieoficjalnych spotkań poświęconych różnego rodzaju grom planszowym. Przynosimy wszystko co ma kostki/ pionki/ karty i jednego dnia, w większej ekipie wypróbowujemy planszówki, nasz fart oraz wytrzymałość nerwową ochrony budynku. Zawsze mile widziane są osoby, które wcześniej nie zetknęły się z grami nowszego typu. Wszystkie zasady są na miejscu tłumaczone przez starszych wyjadaczy. Ewentualnie można zajrzeć na nasz firmowy dysk, gdzie załączone są wszystkie opisy gier, jakimi dysponują nasi pracownicy.

Spore grono PwCowców to także fani wszelakich konsol i gier komputerowych. I na tym polu też istnieje pełna kooperacja, choć “PwC Console Game Evening” jeszcze oficjalnie nie istnieje ;-)

Michał

Wakacyjne cele

29 czerwca 2010

Czym będą dla nas tegoroczne wakacje? Kolejnym pretekstem do podejmowania nowych wyzwań, obietnic, że będziemy codziennie biegać, czytać książki i szlifować język obcy? Skąd ja to znam? ;-) Czy wakacje to dobry moment na to, aby podejmować jakiekolwiek postanowienia? 2,5 miesiąca wakacji! Tyle perspektyw i tyle szaleństwa, jeśli też masz tyle wolnego pomyśl jak fajnie można spędzić wakacje i wybierz najlepszą perspektywę! Ja wyjeżdzam już 1 lipca nad morze gdzie odwiedzę znajomych i sprawdzę jak wypadnie festiwal w Gdyni. Te wakacje będą muzykalne, bo na jednym festiwalu się nie skończy :-) .  Spontanicznie, relaksacyjnie w grupie przyjaciół. Założenie proste: wypoczywamy w pojednaniu z naturą ;-). Mój dobytek w PwC zostawiam pod dobrymi skrzydłami. Biurko już prawie puste, aż łezka w oku się kręci. Będzie mi brakowało jabłuszek i bananów z kosza wiklinowego - ”paśnika”. Nie zapomnę o zespołowych obiadach i widoku kolejki po kanapki.  Ale przecież ja tutaj wrócę! :-) .

Życzę szalonych, bezchmurnych wakacji! Do zobaczenia we wrześniu!

Kasia

Express Yourself

21 czerwca 2010

W naszej firmie działa swego rodzaju forum-baza o nazwie Express Yourself. Służy ona do generalnej – najczęściej niezwiązanej bezpośrednio z pracą - komunikacji między pracownikami PwC. Co to znaczy? Jeśli chcę sprzedać konsolę, kupić kota, podzielić się świeżo zasłyszanym dowcipem, polecić szewca, odradzić żłobek, zapytać o dobrego lekarza, pożyczyć na pół dnia ładowarkę do telefonu albo 148 tysięcy innych rzeczy – mogę to zrobić za pośrednictwem Express Yourself. Jedno jest pewne – forum to jest jednym z najważniejszych elementów kultury organizacyjnej naszej firmy ;-) Często prowadzone są na „Expressie” także ożywione dyskusje natury mniej lub bardziej abstrakcyjnej, zdarzają się także pytania egzystencjonalne i prawne, ot ostatni wątek:

Wenancjusz: Pytanie do prawników – czy nie uważacie, że małżeństwo powinno być umową na czas nieokreślony?

Carmella: „Do śmierci” to czas określony.

Enelbert: Ostatnio niejaki pan Cejrowski przekonywał, że “do śmierci” nie oznacza “dopóki któreś z nas nie umrze”, tylko że chodzi w tym o określenie stopnia uczucia (że będę Cię kochał “do śmierci”, czyli innymi słowy aż na śmierć)… Zastanawiam się, skąd on wie, jak interpretować to określenie, ale to już inna sprawa…

Humprecht: Ponieważ każda umowa zawiera w sobie pewne ryzyko, więc lepiej jej nie zawierać w ogóle, a wtedy nie będzie problemu z terminem określonym lub nieokreślonym…

Vito: Z drugiej strony umowę na czas nieokreślony czasem łatwiej wypowiedzieć ;-)

Wszystkie imiona zostały oczywiście celowo zmienione ;-)

Michał

10 Dni

18 czerwca 2010

Yhyhyhy :(

Jeszcze tylko 10 dni nam zostało.

W odpowiedzi na padające pytania. Wracamy 27 czerwca i jak wszystko będzie zgodnie z planem to wylądujemy o 17:50. Flagi, kwiaty i balony będą OK :)

I już mentalnie finiszowalismy w sumie i trochę na lenia się chcieliśmy “dobimbać” do końca. Ale teraz rozmawiamy sobie z takim fajnym Niemcem - Kilianem i powiedział, że nie powinniśmy tak robić. W 10 dni mogą się jeszcze wydarzyć najfajniejsze rzeczy w całej podróży!

Więc z entuzjazmem ruszamy w kolejne dni. Chociaż pada …

Marcin

Dalej »