Co robią audytorzy poza sezonem?

16 lipca 2009

Przede wszystkim wyjeżdżają na dłuuugie wakacje :) Generalnie dominują wyjazdy bardzo egzotyczne ale jest też duża grupa żeglarzy, spędzających każdą wolną chwilę na mazurskich jeziorach.

Ja w tym roku miałam już prawie dwa miesiące wolnego, wykorzystałam je częściowo na wakacyjne wyjazdy, a częściowo na naukę do ostatnich egzaminów ACCA.  

Na tych, którzy przesunęli urlopy na później czeka całe mnóstwo szkoleń - chwalonych ze względu na dużą multimedialność. Niebagatelną rolę w ich pozytywnej percepcji odgrywa także sushi podawane na lunch;)

Poza tym można, a nawet trzeba, skompletować serię szkoleń w formie e-learningów. Ja właśnie kończę e-learning z przeciwdziałania praniu brudnych pieniędzy. Ponieważ bazy e-szkoleń są międzynarodowe – do wyboru mamy tysiące opcji i każdy znajdzie coś ciekawego dla siebie.

Generalnie poza sezonem pracujemy krótko - dzisiaj do 13.30 więc kończę szybko e-learning i biegnę na jogę:)

 Ola

Przeprowadzka

16 lipca 2009

Nasza firma jest jedną z największych na świecie firm świadczących usługi dla firm i w związku z tym mamy biura praktycznie wszędzie. Brakuje chyba tylko na Antarktydzie. Nasze koleżanki i nasi koledzy już dużo wcześniej nim zostają partnerami regularnie wyjeżdżają na kilkumiesięczne lub kilkuletnie wyprawy za wszystkie oceany, do USA, Japonii, Australii, Emiratów oraz innych egzotycznych miejsc. Oczywiście jest to przywilej wypracowywany latami pracy i posiadanemu dzięki temu doświadczeniu. Ponieważ mijają właśnie trzy lata mojej pracy w PwC nadszedł czas na małe zmiany. Tym razem jeszcze nie za ocean tylko bardziej lokalnie, ale za to równie przyjemnie. Od lipca wraz z kilkoma innymi osobami przeniosłam się do biura poznańskiego. Nasz mały warszawski desant rozpoczął się niezwykle mile: jesteśmy posiadaczami osobistych i niezbywalnych miejsc siedzących przy oknach! Jak pamiętacie z poprzednich postów w biurze warszawskim jest o wiele więcej osób i pracuje się na tak zwanych hot deskach czyli po prostu, kto rano pierwszy ten lepszy ;-) Dodatkowo, mój pierwszy dzień w nowym biurze rozpoczął się od ciast i tortów, z okazji zakończenia roku finansowego i ogłoszonych przy tej okazji awansów. A na lunch wyskakujemy do Starego Browaru albo na Stary Rynek – to są niewątpliwe zalety mieszkania poza zakorkowaną stolicą. Do tego dochodzi nasz letni czas pracy, którego przestrzeganie jest tym bardziej skrupulatne im ładniejsza pogoda za oknami. Jednym zdaniem, żyć nie umierać w “lokalnym” biurze :-)

Krysia

rozmowa z szefem

13 lipca 2009

Korespondencja mailowa Asystenta (czyli takiej quasi sekretarki, a raczej sekretarza w tym wypadku) z Partnerem (czyli szefem i najwyższą władzą w PwC, no, najwyższą po Managing Partnerze):

2009-07-07 16:41 Partner do Asystenta

I have spent part yesterday and today in the UK on business. I will therefore not return on 9 July but intend to on Monday, 13 July. Please amend my “out of office” automated mail box reply accordingly. Any queries or problems please contact me. Regards

2009-07-07 17:12 Asystent

No problem, I will change your Out Of Office date and I will include those two days in your timesheet. I will also inform Beata that You will not attend Partners Meeting on thursday.
During your absence I took over your duties and ….  your office - I hope you don’t mind :-) All you need to do is explain this to the Managing Partner when you come back to Warsaw.
Have a nice vacation! regards

2009-07-07 17:19 Partner

What will I do when I return!!?? Enjoy my office while you can. Regards

———————————————————————————

Myślę, że Asystentowi należy pogratulować odwagi! A Partnerowi poczucia humoru :)

Dorota

z dyskusji księgowych i podatkowców

3 lipca 2009

Taka oto ciekawa mailowa dyskusja wywiązała się ostatnio wśród kilku osób z mojego zespołu (imiona uczestników zdarzenia zostały zmienione):

Kasia, godz. 10:48, upalny piątek:

- “Spółka, której dotyczył przedstawiony wyrok, w lipcu 1994 r. uzyskała od organów statystycznych opinię, z której wynikało, że sprzedawane przez nią produkty mieszczą się w następujących trzech grupowaniach SWW: 1369-72 „Wyroby medyczne i sanitarne z tworzyw sztucznych” (m.in. wibratory wykonane z plastiku), 1376-93 „Opaski i pierścienie uciskowe gumowe” oraz 1376-99 „Wyroby gumowe medyczne i sanitarne pozostałe osobno nie wymienione” (m.in. gumowe lalki i wibratory wykonane z kauczuku). Zgodnie z przepisami obowiązującymi do końca 2002 r. „wyroby gumowe medyczne i sanitarne” (1376 SWW) oraz „wyroby medyczne i sanitarne oraz weterynaryjne z tworzyw sztucznych” (1369-7 SWW) opodatkowane były zerową stawką VAT (zob. poz. 9 i 10 odpowiedniego załącznika do rozporządzenia wykonawczego z 22 marca 2002 r. oraz wcześniejszych rozporządzeń wykonawczych). Na podstawie uzyskanej w 1994 r. opinii statystycznej Spółka doszła zatem do wniosku, że sprzedawane przez nią produkty korzystają z zerowej stawki VAT. Organy podatkowe wystąpiły do organów statystycznych z wnioskami o potwierdzenie prawidłowości posiadanej przez Spółkę opinii z 1994 r.”

Marta, godz. 11:00:

- Nie wiem skąd te dylematy bo przecież trudno nie zgodzić się z opinią urzędu statystycznego, że wibratory mieszczą się w grupowaniu „Sprzęt elektryczny przeznaczenia osobistego” :) chyba że ktoś ma inne doświadczenia w tym zakresie :)

Kasia, godz. 11:30:

-  No nie wiem… do mnie bardziej przemawia, że wibratory to „Artykuły do masażu elektrycznego typu wibracyjnego” niż  “Sprzęt elektryczny przeznaczenia osobistego”. No bo jak tu porównać wibrator np. do depilatora?

Piotrek, godz. 11:45:

- Depilator wibruje jak działa… ?? A wibrator nie depiluje… chyba… :)

Marta, godz. 12:30:

- Piotrze, co prawda wyrażona przez Ciebie - w sposób nieśmiały - opinia jest zgodna z faktami (potwierdzam: depilator wibruje a wibrator nie depiluje) aczkolwiek nie wiem czy panowie powinni wypowiadać się na tematy, które dotyczą przede wszystkim kobiet (piszę “przede wszystkim” bo znane mi sa przypadki kiedy to mężczyźni sięgają po przedmioty typu depilator czy wibrator ale wtedy zbaczamy już na tematy metroseksualizmu czy korekcji płci a to raczej nie ma nic wspólnego z klasyfikacją statystyczną). niemniej jednak dziękujemy za Twój głos w dyskusji! pozdr, m

Piotrek, godz. 12:48:

- No dlatego też wypowiedziałem się w sposób nieśmiały, a słowo “chyba” wyraża mój brak doświadczenia w posługiwaniu się takowymi przedmiotami:-)

P.S. Zawsze chętnie zabiorę głos w dyskusji! Fajnie by było gdyby tematy były takie w których “merytorycznie” czuł bym się silniejszy:) P.

Marta, godz. 13:05:

- Piotrze, proponuję w najbliższych dniach dyskusje nad następującymi tematami (wybór szeroki żeby było z czego wybierać):

1. Najgłośniejsze rozstania gwiazd - Edyta Górniak i Dariusz Krupa czy Anna Nowak i Krzysztof Ibisz?
2. W którym miejscu na kobiecym ciele najlepiej prezentuje się tatuaż?
3. Dwusuwy czy czterosuwy?
4. Jaki jest największy hit Michaela Jacksona i dlaczego właśnie “Billie Jean”?
5. Ulubiona pora roku.
6. Biust Victorii Bekham - za i przeciw.
Zachęcam do podawania swoich typów.
————————————————————-

Jak się pewnie domyślacie dyskusja rozwijała się dalej w podobnym stylu. Cóż, nie samą pracą człowiek żyje, a księgowy i podatkowiec - też człowiek :)

Dorota