Kasia – praktykantka w dziale Human Capital

29 kwietnia 2008

Studia

Szczęśliwy okres studiów rozpoczęłam w rodzinnym mieście. Radom nie taki straszny jak go malują. Wiążę z nim najpiękniejsze 23 lata życia a naukę podjęłam w Kolegium Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej. Ukończyłam 3-letnie studia humanistyczne o specjalizacji redaktorsko-medialnej. Pierwsze praktyki w gazecie lokalnej wspominam z uśmiechem na twarzy. Wywiady, wystawy, wernisaże – lubiłam pytać, szukać i składać wszystko w całość. Podczas drugiego roku studiów zaangażowałam się w działalność AIESEC. Firma PricewaterhouseCoopers ogłosiła program ambasadorski w moim mieście i dzięki AIESEC zgłosiłam się. O wynikach dowiedziałam się telefonicznie i poczułam swój pierwszy mały sukces!
Dzięki PwC poznałam wyjątkowych ludzi i może trudno było w to uwierzyć, ale marzenia się spełniają. Dzięki opiekunom programu Ambasador, własnej motywacji i wsparciu przyjaciół dziś z pasją realizuję się w firmie PwC.

Kariera

W wakacje minionego roku zostałam przyjęta na 2-miesięczną praktykę do działu szkoleń PricewaterhouseCoopers. Rozmowa kwalifikacyjna nie trwała długo, pytano o doświadczenie niezwiązane z Uniwersytetem, a także o szczegółowe informacje dotyczące działalności w organizacjach. Po spotkaniu wróciłam do Radomia. Sądziłam, że cytaty z filmu „odezwiemy się do pani” występują tylko na szklanym ekranie. Długo nie czekałam-odezwali się!;)

Po tym jak poznajesz narzędzia pracy w firmie, przyzwyczajenie rąk do osobistego laptopa i picia kawy w pracy nadchodzi moment, kiedy trzeba odejść. Chyba, że…. Niespodzianka ;) na mojej poczcie pojawiła się oferta dla Alumni – 6 miesięczna praktyka w dziale Human Capital z możliwością przedłużenia! Czy wierzyłam, że się uda? Marzyłam o tym, a w ukryciu przed światem faktycznie mocno wierzyłam. Dostałam szansę i teraz wiem, że to dla mnie ogromny sukces. Praca w rekrutacji z młodym zespołem jest ciekawa i nieprzewidywalna. Patrząc na wszystko z drugiej strony, uczę się i daję się z siebie, co najlepsze.
Kto by pomyślał…Kasia z Radomia? ;)

Moja rada

Może zabrzmi to dość banalnie, ale przede wszystkim zalecam – bądźcie sobą i nigdy się nie poddawajcie!

Pasje

Ciągle ich poszukuję, ale już mam kilka na swoim koncie;) Wyobraź sobie studio, wizażystkę i sztab profesjonalnych fotografów. Pierwsze doświadczenie zdobyłam podczas realizacji książki „Sztuka Wizażu”, potem z łatwością poszukiwałam sama.
Umiejętność gotowania przyszła wraz z wegetarianizmem. Chętnie szykuję dania dla przyjaciół i bardzo się cieszę, kiedy moje pomysły kulinarne cieszą się uznaniem.
Kilka lat temu zajęcia z gimnastyki wypełniały wolny czas, dziś wybrałam jogę. To początek mojej odkrytej pasji…