Marcin – Dział doradztwa podatkowego

Marcin obecnie korzysta z możliwości przerwy w karierze – wybrał się w półroczną podróż dookoła świata.
Studia i rekrutacja
Studia były tak dawno, że ledwo je pamiętam
Generalnie studiowałem na SGH, a przez 2 lata też na UW Lingwistykę Stosowaną (150 dziewczyn, 15 chłopaków, wiadomo o co chodzi).
Rekrutacja była przyjemna, pamiętam, że rozmawiało ze mną dwoje obecnych już Partnerów - w tym Partner zarządzająca - i jeden Dyrektor, który zapytał mnie o wynik Prokomu Trefl Sopot (jeszcze wówczas) w Eurolidze, żeby sprawdzić czy rzeczywiście interesuję się koszykówką.
Teraz w sumie sam bardziej zajmuję się rekrutacją uczestnicząc/ prowadząc od strony podatkowej projekt Experience PwC.
Moja kariera
W swoim długim już życiu pracowałem jako: pracownik fizyczny w hurtowni bananów, opieka toru gokartowego, zmywak i kelner w restauracji arabskiej, grillowy i kasjer w fastfoodzie, kierownik szkoły języka angielskiego, a dopiero potem jako konsultant w wiodącej kancelarii podatkowej pochodzenia niemieckiego.
W PwC jestem już ponad 5 lat, cały ten czas w zespole zajmującym się wieloma różnorodnymi klientami z branż takich jak chemia, nafta, gaz, energetyka - zasadniczo w zakresie podatku dochodowego od osób prawnych. Ale zdarzało mi się też nierzadko obsługiwać klientów z branży farmaceutycznej, budowlanej oraz transportowej.
Moja rada
„Embrace the day people, and remember – rich people are just poor people with money.”
Moje pasje
Zawsze myślałem, że jak będę duży to będę robił tak: zimą narty, latem żagle a popołudniami golf. Ale że jestem z Gdyni to na takie małe wody jak Mazury mi się jeździć nie chce
W góry jest mi natomiast daleko a poza tym tam jest zimno. A golf ostatnio też jest mniej trendy czy coś.
Więc nadal, tak jak od dziecka, interesuję się koszykówką, najlepiej w wydaniu NBA – codziennie śledzę blogi, oglądam filmiki albo całe mecze (przez co czasem nie dosypiam) a jak starczy czasu to nawet czasem może i zagram …